Koszykówka

Koszykarki ŁKS-u przegrały z Wisłą po dogrywce

Pierwszy mecz ćwierćfinałowej rywalizacji play-off pomiędzy ŁKS-em Łódź a Wisłą Kraków był niezwykle zacięty. Koszykarki obu zespołów z ogromną wolą walki walczyły o każdy punkt. W ostatniej sekundzie meczu przy remisie 60:60 Weronika Puchacz miała dwa rzuty osobiste, ale… nie wykorzystała żadnego. W dogrywce jednym punktem wygrały krakowianki i to one są bliżej awansu do półfinału.

Wyrównana pierwsza połowa

Od początku meczu agresywna obrona Wisły sprawiała problemy łodziankom i dawała przyjezdnym cenne przechwyty i szanse do kontrataków. To jednak ŁKS po świetnym bloku Sylwii Siemienias i celnym rzucie z dystansu Magdaleny Szkop prowadził 6:2. Rywalki też trafiały, jednak ŁKS trzymał rękę na pulsie – po indywidualnej akcji Angeliki Kowalskiej prowadził po pięciu minutach gry 10:7. Potem jednak inicjatywę przejęły koszykarki Wisły i wyszły na prowadzenie 15:10. Za trzy punkty trafiła jeszcze Kowalska, a jej celny rzut z dystansu w ostatniej sekundzie pierwszej kwarty sprawił, że zakończyła isę ona remisem 16:16.

Na początku drugiej kwart celne rzuty za trzy punkty Aleksandry DzięciołowskiejAnity Plucińskiej spowodowały, że ełkaesianki odskoczyły rywalkom (22:18), ale Tatiana Redłowska również trafiła z dystansu. Po trafieniu Martyny Stasiuk znów był remis (23:23). Po celnym rzucie z dystansu Stasiuk to Wisła miała przewagę (25:28), ale po indywidualnej akcji Magdaleny Szkop łodzianki odzyskały prowadzenie (29:28). To jednak zawodniczki Wisły schodziły na przerwę prowadząc 31:29.

Rzuty osobiste na zwycięstwo

Drugą połowę od celnego rzutu rozpoczęła Sylwia Siemienias, na którą nie było też mocnych pod własną tablicą – po pierwszej połowie miała już 10 zbiórek. Gdy po raz kolejny trafiła w akcji 2+1 ŁKS prowadził już 38:34. ale krakowianki doprowadziły znów do remisu. Wisła przejęła inicjatywę, łatwo przejmowała piłkę, ale popełniała też błędy. W końcówce trzeciej kwarty oba zespoły miały na koncie sporo strat i niewykorzystanych kontrataków. Celny rzut Mai Cykowskiej w ostatnich sekundach tej kwarty wyprowadził Wisłę na jednopunktowe prowadzenie 45:44.

Od początku czwartej kwart trwała zacięta walka, akcja za akcję, kosz za kosz. Krakowianki znów odskoczyły gospodyniom (47:51) dzięki lepszej skuteczności w ataku. Po rzucie z dystansu Martyny Jasiulewicz Wisła prowadziła już 54:49, ale po trafieniach Magdaleny Szkop i Weroniki Puchacz znów wróciły emocje i ożywiły się trybuny łódzkiej Sport Areny (53:54). Anita Plucińska trafiła za trzy punkty, ŁKS prowadził 56:54 i na 4 minuty przed końcem o przerwę poprosił trener Wisły.

Po trafieniu Anity Plucińskiej gospodynie prowadziły 59:56 a do końca meczu pozostała minuta. Dla gości trafiła spod kosza Cyckowska i na 19 sekund przed końcem ŁKS miał rzuty wolne po niesportowym przewinieniu rywalki. Anita Plucińska trafiła raz i potem niespodziewanie ełkaesianki straciły piłkę. Wisła wyrównała, a do końca zostało tylko 6 sekund. W ostatniej sekundzie sfaulowana została Weronika Puchacz i przy remisie 60:60 miała dwa rzuty osobiste na… 0,2 sekundy przed końcem. Pierwszego nie trafiła i na trybunach rozległ się jęk zawodu, niestety, również drugi nie wpadł i potrzebna była dogrywka.

Wisła lepsza o jeden punkt

W niej łodzianki odskoczyły po rzutach Anity Plucińskiej i Magdaleny Szkop, ale rywalko trafiły z dystansu (64:63). Po chwili to Wisła prowadziła 67:64, a po kontrze Martyny Stasiuk przyjezdne miały już 5 punktów przewagi. Gdy na 18 sekund przed końcem celnym rzutem za trzy punkty Magdalena Szkop doprowadziła do remisu 71:71, znów ożywiły się trybuny. Potem ełkaesianki sfaulowały, rywalki trafiły jeden rzut wolny i… zebrały piłkę po drugim. To pozwoliło im wygrać pierwszy mecz ćwierćfinałowy 72:71.

Najwięcej punktów dla ŁKS-u w tym meczu rzuciły Magdalena Szkop (21), Angelika Kowalska (19) i Anita Plucińska (15), 12 zbiórek na swoim koncie miała Sylwia Siemienias.

ŁKS KK Łódź – Wisła CanPack Kraków 71:72
(16:16, 13:15, 15:14, 16:15) d. 11:12

ŁKS: Plucińska (15), Szkop (21), Puchacz (6), Siemienias (5), Kowalska (19) oraz Dzięciołowska (5), Rosińska i Petrzhyk

źródło: inf. własna

Bartosz Wencław

Podobne wiadomości

Copyright © 2025 Łódzki Portal Sportowy. Wszystkie prawa zastrzeżone
Wykonanie