Piłka nożna

Osiem goli na Łodziance, remis młodych piłkarzy Widzewa

To był niezwykle emocjonujący i intensywny mecz Ligi Makroregionalnej U-19. Prowadzony przez trenera Łukasza Jonczyka zremisował na Łodziance ze Zniczem Pruszków 4:4. Aż trzy z ośmiu goli padło po rzutach karnych. Po trzech kolejkach łodzianie zajmują trzeci miejsce w swojej grupie.

Ostre strzelanie do przerwy

Od pierwszych minut przewagę zyskali pruszkowianie. W dziewiątej minucie piłka znalazła się w polu karnym Patryka Pietruszewskiego, gdzie do siatki wpakować ją powinien Mikołaj Kunicki, na szczęście spudłował. Gospodarze starali się odpowiadać po kontrach, po których skrzydłami ruszali Robert Grobel Adam Moussa.

W dwunastej minucie Widzew wyszedł na prowadzenie. Dwójkowo na prawym skrzydle zagrali Grobel oraz Piotr Gajewski, a ten drugi podał do Moussy. Ten przyjął sobie piłkę w polu karnym i strzałem w długi róg pokonał Michała Borowskiego. Cały czas inicjatywę miał jednak Znicz. Dwukrotnie dobrze między słupkami poradził sobie Pietruszewski, lecz przy uderzeniu Filipa Drabika z bliska był już bez szans.

W 24. minucie bramkarz Widzewa posłał dalekie podanie, w pole karne wpadł Moussa, jednak uderzył zbyt lekko, by zaskoczyć golkipera gości. Ten fragment upłynął jednak na przewadze czerwono-biało-czerwonych. W 30. minucie dała ona efekt. Łodzianie ruszyli z akcją, którą na bramkę zamienił Oskar Czerwiński.

Podopieczni trenera Jonczyka nie nacieszyli się jednak zbyt długo tym faktem, bo dwie minuty później wyrównał Szymon Cieloch. Mecz obfitował w zwroty akcji, bo kolejne dwie minuty później było już 3:2! Po świetnym dośrodkowaniu Jana Juśkiewicza z rzutu rożnego dublet ustrzelił Moussa. Jeszcze przed przerwą pruszkowianie znów mieli remis – z karnego drugiego gola strzelił Cieloch. Tak się skończyła pierwsza część.

Kolejne rzuty karne

Od początku drugiej obie drużyny kontynuowały poszukiwania kolejnych trafień. W 52. minucie z dystansu uderzył Jakub Ganowski, ale Borowski nie miał z tym większych problemów. I w Widzewie, i w Zniczu zaczęli także wchodzić rezerwowi – u gospodarzy Daniel Tutaj oraz Franciszek Bladowski. W 62. minucie piłkę przed polem karnym przejął Kajetan Supczinski, lecz spudłował. Rywale odpowiedzieli główką i kornerami.

W 71. minucie na murawie zameldował się Maciej Walada, który od razu ruszył w pole karne. Tam został sfaulowany przez obrońcę. Do piłki podszedł Supczinski i nie dał szans bramkarzowi. Przyjezdni starali się od razu odpowiedzieć, ale czerwono-biało-czerwoni czujnie ustawiali się w obronie. Niestety, w 82. minucie sędzia Paweł Pskit podyktował kolejną jedenastkę, którą na remis zamienił Wiktor Kieszek. Do końca obie drużyny szukały zwycięskiego trafienia, ale nic się już nie zmieniło. Po niezwykle emocjonującym spotkaniu Widzew Łódź zremisował ze Zniczem Pruszków 4:4.

Widzew Łódź – Znicz Pruszków 4:4 (3:3)
⚽️ Moussa (12′, 34′), Czerwiński (30′), Supczinski (72′ k.) – Drabik (19′), Cieloch (32′, 40′ k.), Kieszek (82′ k.)

Widzew: Pietruszewski – Gajewski, Śmiechowski, Piętka (Tutaj 56′), Juśkiewicz – Supczinski, Musialski – Grobel (Bladowski 63′), Ganowski, Moussa (Kolęda 85′) – Czerwiński (Walada 71′)

źródło: widzew.com

Bartosz Wencław

Podobne wiadomości

Copyright © 2025 Łódzki Portal Sportowy. Wszystkie prawa zastrzeżone
Wykonanie