Zeljko Sopić: To będzie trudny mecz. Tak samo jak każdy w tej lidze
– Lechia miała w przeszłości problemy, ale to nie jest ważne. Ostatnio wygrała z Jagiellonią i opuściła strefę spadkową, ma dobre stałe fragmenty gry. To będzie trudny mecz – mówi przed piątkowym meczem Widzewa z Lechią Gdańsk trener Zeljko Sopić. – Każdy mecz w tej lidze jest bardzo trudny, my jesteśmy jednak w dobrych nastrojach po wygranej. Jutro damy z siebie wszystko – powiedział Juan Ibiza.
Szpilka w MAKiS przed trudnym meczem
Szkoleniowiec na przedmeczowym spotkaniu z dziennikarzami pytany był o to, czy w poprzednim spotkaniu jego drużyna mogła zrobić coś lepiej. – Po pięciu miesiącach wygraliśmy na wyjeździe 2:0 i to jest dla mnie najważniejsze – podkreślił. – Jeżeli chodzi o to, co mogliśmy zrobić lepiej – wiem, że nasze boisko to własność miasta, a nie nasza. Gdyby jednak to był mój ogród, to podlewałbym go trzy razy dziennie, a nie raz przez kilka minut, gdy poprosi o to trener – dodał.
Dla Zeljko Sopicia będzie to debiut w Sercu Łodzi. – To będzie mój pierwszy mecz tutaj, na trybunach pojawi się osiemnaście tysięcy kibiców, więc na pewno będę czuł się wyjątkowo. Mam nadzieję, że damy naszym fanom trzy punkty, żeby wrócili szczęśliwi do domu – usłyszeliśmy.
Rywalem czerwono-biało-czerwonych będzie Lechia, która ostatnio opuściła strefę spadkową. – Lechia miała w przeszłości problemy, ale to nie jest ważne. Ostatnio wygrała z Jagiellonią i opuściła strefę spadkową, ma dobre stałe fragmenty gry. To będzie trudny mecz. Tak samo jak każdy w tej lidze – mówił trener.
Hamulić na wakacjach
Oba zespoły przystąpią do piątkowego starcia podbudowane. – Po ostatnim zwycięstwie Lechia musi być mentalnie silna, ale my tak samo. Z Patrykiem Czubakiem wygraliśmy pierwszy raz od trzech miesięcy, ze mną pierwszy raz na wyjeździe od pięciu. Mamy w sobie dużo pewności siebie – podkreślił.
Sopić zapytany został również o Saida Hamulicia. – Dałem mu wolne, obecnie jest na wakacjach. Kiedy ktoś przychodzi na trening, to musi dawać z siebie minimum sto procent. Poniżej tego nawet nie dyskutuję. Nie mam problemu z nikim, ale jeżeli zostawiłbym go w drużynie, nie mógłbym spojrzeć w oczy moim piłkarzom. Widzew to nie jest więzienie i jeżeli ktoś tak myśli, to jest w złym miejscu – odpowiedział.
Dadzą z siebie wszystko
Jako drugi głos zabrał Juan Ibiza. – Myślę, że każdy z nas daje z siebie sto procent podczas treningów oraz meczów. Zawsze trzeba się pokazywać z jak najlepszej strony – nawiązał do słów trenera. Jak obrońca Widzewa nastawia się przed piątkowym spotkaniem? – Każdy mecz w tej lidze jest bardzo trudny, my jesteśmy jednak w dobrych nastrojach po wygranej. Jutro damy z siebie wszystko – powiedział.
Hiszpan to prawdziwy talizman – z nim drużyna zdobyła aż 28 punktów. – Folleti effect to oczywiście coś wykreowanego przez media, ale cieszę się z tych statystyk. Sukces to jednak nie tylko moja zasługa, bo na zwycięstwa pracujemy całym zespołem. Przez ostatnie dwa tygodnie zrobiliśmy dobrą robotę – dodał.
źródło: widzew.com