Siatkówka

Marlena Kowalewska: Mamy wspólny cel i to nas łączy

W pierwszym meczu półfinałowym TAURON Ligi ŁKS Commercecon Łódź pokonał 3:0 lokalnego rywala. – Cieszy to, że gramy coraz lepiej. Mimo słabszych naszych meczów, potknięć, udało nam się zbudować ten zespół z wolą walki, koncentracją. Przede wszystkim mamy wspólny cel i to nas łączy – mówiła po meczu Marlena Kowalewska, rozgrywająca ŁKS. – Jestem głęboko przekonany, że we wtorek pokażemy inne oblicze – przyznał trener PGE Grot Budowlanych, Maciej Biernat.

We wtorek chcą pokazać inne oblicze

Zespół PGE Grot Budowlanych w piątkowym meczu w niczym nie przypomniał zespołu z ostatniego meczu derbowego. Przez półtora seta podopieczne trenera Macieja Biernata myślami były zupełnie gdzie indziej, nie podejmując walki. Dopiero w połowie drugiego seta przebudziły się, było jednak już za późno. W trzeciej partii nawiązały z ŁKS-em równorzędną walkę, miały dwie piłki setowe przy stanie 24:22, nie potrafiły jednak wygrać tego seta.

Trzeba pamiętać, że ta rywalizacja nie kończy się na pierwszym spotkaniu. Teraz jest dużo pracy do wykonania po obu stronach, a my zrobimy wszystko, by doprowadzić do trzeciego spotkania – mówił po tym meczu trener Maciej Biernat, który w trakcie meczu nie potrafił zaradzić słabej dyspozycji swojego zespołu. Próbował zmian niemal na wszystkich pozycjach, niewiele to jednak zmieniało. – Trzeba się zregenerować, nie panikować i cierpliwie podejść do tej rywalizacji. Musimy poprawić się w tych elementach, które nie funkcjonowały. U nas akurat tego będzie sporo, bo w tym meczu grając na 25 procent w ataku w trzecim secie jesteśmy w stanie grać na przewagi, co pokazuje, że ten deficyt u nas jest olbrzymi. To nie jest nasz styl. Jestem głęboko przekonany, że we wtorek pokażemy inne oblicze – dodał trener Biernat.

Determinacja i pewność siebie

Co zdecydowało, że ełkaesianki zdominowały rywala w pierwszym meczu półfinałowym? – Na pewno determinacja i pewność siebie. Nie pozwoliłyśmy nawet przez moment poczuć przeciwniczkom, że mogą z nami wygrać. Wiemy, czego oczekiwać od siebie i wiemy, czego możemy oczekiwać od naszych rywalek. Kluczowe było to, by zagrać konsekwentnie. Wiemy, że po drugiej stronie są dobre zawodniczki, walczaki, wiemy na co je stać. Tutaj liczy się tylko zwycięstwo, a taka wygrana „za trzy punkty” daje nam dużą pewność siebie i wiarę w nasze umiejętności – mówiła po spotkaniu kapitan ŁKS-u Commercecon Łódź, Anna Obiała.

Cieszy to, że gramy coraz lepiej. Mimo słabszych naszych meczów, potknięć, udało nam się zbudować ten zespół z wolą walki, koncentracją. Przede wszystkim mamy wspólny cel i to nas łączy – przyznała rozgrywająca Łódzkich Wiewiór, Marlena Kowalewska. Ełkaesianki zdają sobie jednak sprawę, że to dopiero pierwszy z dwóch kroków, które trzeba wykonać by znaleźć się w finale. – Ten drugi mecz będzie o wiele trudniejszy pod każdym względem. Dziewczyny z Budowlanych wyjdą na ten mecz na pewno bardzo zmotywowane. Nie będą już miały nic do stracenia, dlatego wiem, że my musimy zagrać jeszcze lepiej. Doświadczenia na pewno dużo nam daje. Doświadczone zawodniczki czekają na takie mecze, bo po to się trenuje, by grac o medale. Dlatego też bardzo się cieszę, że mimo tych wszystkich problemów jesteśmy w tym wszystkim razem – przyznała Kowalewska.

Kolejny mecz już we wtorek. Tym razem gospodarzem będą PGE Grot Budowlani, ale nie wiele to zmieni jeśli chodzi o układ sił na trybunach. – Kibice mocno nas wspierali, ich doping nas niósł. W hali był straszny hałas, ale bardzo nas to motywowało. Dzisiaj jeszcze będziemy się cieszyć, ale jutro trzeba się zregenerować, odpocząć i zaczynamy się przygotowywać do kolejnego meczu. Zrobiłyśmy jeden krok, ale on jeszcze o niczym nie przesądza. Będzie pełna mobilizacja – zapowiada Anna Obiała.

Zobacz również:
Galeria zdjęć z meczu ŁKS Commercecon Łódź – PGE Grot Budowlani Łódź

Podobne wiadomości

Copyright © 2025 Łódzki Portal Sportowy. Wszystkie prawa zastrzeżone
Wykonanie