Porażka we Wrocławiu zakończyła sezon koszykarzy ŁKS-u Coolpack Łódź
Tylko wygrana we Wrocławiu z zespołem WKK mogła przedłużyć szanse i nadzieje ełkaesiaków na grę w play-off I ligi koszykarzy. Łodzianie walczyli dzielnie, ale ulegli rywalom i bez znaczenia było już to, że Noteć Inowrocław również przegrała swoje spotkanie. ŁKS Coolpack Łódź swój pierwszy sezon na tym szczeblu po awansie zakończył na 9. miejscu, tuż za strefą play-off, mając 17 wygranych i 17 porażek na koncie.
Po słabszej drugiej kwarcie prowadził WKK
WKK bardzo dobrze rozpoczęło ten mecz od celnego rzutu za trzy punkty, le po chwili to ŁKS prowadził już 4:3. Po celnej „trójce” Alana Czujkowskiego było 9:6 dla łodzian, a po chwili prowadzenie podwyższył jeszcze Marcin Tomaszewski. Gospodarze dość szybko doprowadzili jednak do wyrównania, a potem po trafieniu Jakuba Koelnera wyszli na prowadzenie 14:11. W pewnym momencie przewaga WKK wzrosła do pięciu punktów, ale biało-czerwono-biali się nie poddawali. Celne rzuty Nikolasa Kolasińskiego i Jakuba Karwowskiego znów dały remis (19:19), a pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 23:23.
Na początku drugiej kwart WKK błyskawicznie wypracowało sobie przewagę (28:23), ale celne rzuty Igora Urbana i Marcina Tomaszewskiego utrzymywały łodzian w grze. Od stanu 33:32 gospodarze jednak zaczęli dominować na boisku. Wrocławianie utrzymywali kilkupunktową przewagę i bardzo agresywnie grali w obronie, utrudniając łodzianom zdobywanie punktów. W końcówce odskoczyli jeszcze na 12 punktów i na przerwę gospodarze schodzili prowadząc 51:39.
Gonili, ale bez efektu
W trzeciej kwarcie ŁKS próbował odrabiać straty. Trafiali Czujkowski, Urban oraz Oleksandr Antypov, ale gospodarze wciąż mieli przewagę (58:50). Gra się nieco wyrównała, jednak wrocławianie cały czas pilnowali przewagi nie pozwalali ełkaesiakom na zbyt dużo. W efekcie na 10 minut przed końcem spotkania prowadzili różnicą 13 punktów 68:55.
Na początku czwartej kwarty gospodarze powiększyli swoją przewagę do 20 punktów i pewnie kontrolowali wydarzenia na boisku. ŁKS za sprawą rzutów Oleksandra Antypova i Marcina Tomaszewskiego odrobił część strat. Po trafieniu Piotra Kellera na cztery minuty przed końcem łodzianie przegrywali 72:82 i wciąż tliła się nadzieja na korzystny rezultat. Na półtorej minuty przed końcową syreną po dwóch celnych rzutach Antypova i rzucie wolnym Norberta Kulona było 86:78 dla gospodarzy. W końcówce WKK jednak już nie oddało przewagi. Wrocławianie wygrali to spotkanie 91:82 i pozbawili łodzian szansy na grę w play-off.
Najlepszy na boisku w ekipie ŁKS-u był Oleksandr Antypov, który zdobył 21 punktów i miał na swoim koncie 14 zbiórek.
WKK Active Hotel Wrocław – ŁKS Coolpack Łódź 91:82
(23:23, 28:16, 17:16, 23:27)
ŁKS: Tomaszewski (9), Czujkowski (15), Kulon (10), Antypov (21), Urban (12) oraz Pawlak, Keller (8), Karwowski (4), Kolasiński (3), Maćkowiak i Kowalski
źródło: inf. własna