Skra odpadła po morderczej walce w tie-breaku
Ogromne emocje towarzyszyły drugiemu spotkaniu ćwierćfinałowemu pomiędzy PGE GiEK Skrą Bełchatów a Projektem Warszawa. O wyniku rozstrzygał tie-break, a w nim doszło do gry na przewagi. Oba zespoły miały swoje szanse na zakończenie meczu, ostatecznie warszawianie wygrali 23:21 i całe spotkanie 3-2. Dzięki temu Projekt zagra w półfinale PlusLigi, a bełchatowianie kończą sezon na 7. miejscu.
Pierwszy dla gości, drugi dla Skry
Siatkarze Skry do drugiego meczu ćwierćfinałowego podeszli bez Mirana Kujundżicia i Michała Szalachy. Początek spotkania należał do warszawian, którzy mieli niewielką przewagę, jednak Skra cały czas była krok za rywalami. Po bloku Zigi Sterna mieliśmy remis 8:8, gdy jednak dwie kolejne wymiany padły łupem Projektu, o przerwę poprosił trener Gheorghe Cretu. Po niej bełchatowianie postawili szczelny blok i to oni wyszli na prowadzenie 11:10. Potem znów inicjatywę przejął Projekt, który po ataku Bartłomieja Bołądzia prowadził 17:14. W końcówce przyjezdni mieli już pięć punktów przewagi (16:21) i pewnie zmierzali ku wygranej. Po ataku Bołądzia Projekt miał piłę setową przy stanie 24:18, wygrywając ostatecznie pierwszego seta do 19.
W drugiej partii bełchatowianie po dwóch skutecznych blokach i punktowej zagrywce Amina Emaeilnezhada wyszli na prowadzenie 5:2. Po punktowej zagrywce Bartłomieja Lemańskiego było już 8:4, a przy stanie 10:5 dla gospodarzy trener Piotr Graban wykorzystał już drugą przerwę w tym secie. Bełchatowianie nadal jednak świetnie grali blokiem – gdy zatrzymali po raz kolejny Bołądzia było już 13:7, a po chwili po punktowej zagrywce Esmaeilnezhada Skra prowadziła 17:9. Po ataku Irańczyka przewaga bełchatowian wzrosła do 9 punktów (20:11). W końcówce goście odrobili kilka punktów straty, ale nie byli w stanie już dogonić Skry. Bełchatowianie wygrali do 19 i wyrównali stan spotkania.
Bełchatowianie doprowadzili do tie-breaka
Kolejnego seta Projekt wykorzystując problemy w przyjęciu zagrywki Pavle Pericia rozpoczął od prowadzenia 4:1. Skra jednak szybko odrobiła tę stratę i… znów pozwoliła rywalom odskoczyć (6:9). Gospodarze zupełnie się pogubili, nie mogli sobie poradzić z zagrywkami gospodarzy i przy stanie 7:14 o przerwę poprosił wściekły trener Cretu. Bełchatowianie wrócili do gry, ale strata była cały czas wysoka (11:17). Projekt nie odpuszczał i w końcówce prowadził już 21:13, a przy stanie 24:17 po ataku Bołądzia miał piłkę setową. Po chwili Jakub Kochanowski zakończył tego seta wygraną warszawian do 18.
Pozbawieni już marginesu błędu siatkarze Skry kolejną partię rozpoczęli od mocnego uderzanie i prowadzenia 7:3. Bełchatowianie wykorzystywali błędy rywali, w ataku świetnie radził sobie Amin Esmaeilnezhad i gospodarze utrzymywali przewagę (11:6). Nerwowo zaczęło się robić na boisku, obie zespoły popełniały sporo błędów, ale przewaga Skry nie topniała. Po asie serwisowym Bartłomieja Lemańskiego 18:11 o przerwę poprosił jeszcze trener Graban. Po niej Lemański znów zdobył punkt zagrywką. Projekt również punktował w tym elemencie, wykorzystując problemy Pavle Pericia (20:15). W końcówce warszawianie jeszcze niebezpiecznie zbliżyli się do Skry (21:18), ale po asie serwisowym Esmaeilnezhada gospodarze mieli piłkę setową przy stanie 24:19. Bełchatowianie wygrali do 20 i doprowadzili do tie-breaka.
Wojna nerwów dla Projektu
Decydujący set rozpoczął się od zaciętej walki punkt za punkt. Przy zmianie stron boiska jednym punktem prowadził Projekt po ataku Artura Szalpuka (7:8). Po bloku Jakuba Kochanowskiego na Aminie Esmaeilnezhadzie warszawianie doskoczyli na dwa punkty (8:10), a w końcówce prowadzili 13:11. Po bloku na Szalpuku Skra doprowadziła wprawdzie do remisu 13:13, ale po chwili Projekt miał piłkę meczową. Esmaeilnezhad doprowadził do gry na przewagi, a po asie serwisowym Żigi Sterna to Skra prowadziła 15:14. Rozgorzała walka na przewagi, a emocje na trybunach sięgały zenitu. Bełchatowianie mieli swoje szanse, jednak to Projekt po atakach Szalpuka i Linusa Webera wygrał 23:21 i całe spotkanie 3:2. Taki wynik oznacza, że to warszawianie zagrają w półfinale, a Skra Bełchatów kończy sezon na 7. miejscu.
MVP: Jakub Kochanowski
PGE GiEK Skra Bełchatów – PGE Projekt Warszawa 2:3
(19:25, 25:19, 18:25, 25:20, 21:23)
stan rywalizacji play-off (do 2 zwycięstw): 2:0 dla Projektu Warszawa
Skra: Lemański (11), Wiśniewski (8), Łomacz (2), Stern (18), Esmaeilnezhad (23), Perić (15), Marek (libero) oraz Nowak W., Buszek i Nowak M (1)
źródło: inf. własna